palette

Jan Nuckowski

Profesor sztuk pięknych

Specjalizuję się w projektowaniu wzornictwa
i komunikacji wizualnej.
Mam też ponad czterdziestoletni dorobek akademicki.

school Parcours académique

school

Profesura w oparciu o dorobek. Recenzentami byli: prof. Michał Jędrzejewski, prof. Bogumiła Jung, prof. Jacek Popek, prof. Władysław Pluta. Dokument poświadczający mianowanie, otrzymałem z rąk Prezydenta Lecha Kaczyńskiego 13 stycznia 2009 roku.

school

Habilitacja O definicji i początkach komunikacji wizualnej. Recenzenci: prof. Marian Nowiński, prof. Ryszard Otręba, prof. Stanisław Wieczorek.

Akademia Sztuk Pięknych w Krakowie, 2001

workspace_premium

Doktorat Projektowanie komunikacji wizualnej - egzemplifikacja. Promotorem pracy był prof. Ryszard Otręba. Recenzentami byli Prof. Roman Banaszewski i prof. Leszek Hołdanowicz.

Akademia Sztuk Pięknych, 1996

school

Dyplom magisterski Projekt identyfikacji chemicznych środków ochrony roślin pod kątem informacyjno-ostrzegawczym. Promotorem pracy był doc. Ryszard Otręba.

Akademia Sztuk Pięknych w Krakowie, 1972

Specjalizacja w malarstwie i technikach mieszanych

school

Promotor prac doktorskich

Opieka naukowa

  • Barbara Widłak, Projektowanie herbów ziemskich w dobie współczesnej - 2007
    Andrzej Klisz, Problemy projektowania przestrzeni publicznej na przykładzie projektu przystanku komunikacji publicznej - 2011
    Justyna Kucharczyk, *Opracowanie komunikacji wizualnej dla lotniska Katowice-Pyrzowice - 2011
    Piotr Barszczowski, Krzyż – praznak - 2012
    Anna Myczkowska, Podstawy projektowania informacji wizualnej - 2012
    Monika Wojtaszek-Dziadusz, Wybrane aspekty projektowania grafiki opakowań – projekt skryptu - 2012
    Marek Osman, Projekt wybranych druków państwowych specjalnego przeznaczenia - 2013
    Jerzy Gruszczyński, Projekt wybranych elementów bazowych systemu znaków drogowych - 2014
    Kamil Kamysz, Interaktywna książka dla dzieci w wieku 6-7 lat - 2015
    Agnieszka Andruszkiewicz, Wybrane aspekty konstrukcji opakowań papierowych – projekt skryptu - 2016
    Magdalena Koziak, O tłokach introligatorskich stanowiących inwentarz Pracowni Projektowania Książki Wydziału Grafiki Akademii Sztuk Pięknych im. Jana Matejki w Krakowie - 2017
    Seweryn Puchała, Projekt publikacji na temat: Funkcja fotografii w komunikacji wizualnej - 2021

history_edu Życie zaprojektowane

Jan Kazimierz syn Marty i Jerzego Nuckowskich. Urodziłem się 11 marca 1946 roku w Katowicach. W 1949 rodzina przeprowadziła się do Krakowa by zamieszkać wraz z Ignacym Nuckowskim, moim dziadkiem, absolwentem UJ, doktorem praw w stopniu majora, prokuratorem wojskowym, a po wojnie adwokatem. Tu pobierałem nauki począwszy od szkoły podstawowej nr 7. W roku 1964 ukończyłem II Liceum Ogólnokształcące im. Króla Jana III Sobieskiego w Krakowie. Studia na Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie na Wydziale Form Przemysłowych rozpocząłem w roku 1966. Dyplom magisterski obroniłem w roku 1972 w Katedrze Komunikacji Wizualnej pod kierunkiem nieocenionego docenta Ryszarda Otręby. Pierwsze lata po studiach pracowałem jako "wolny strzelec" w zakresie projektowania komunikacji wizualnej, ale także wzornictwa. W roku 1978 otrzymałem propozycję pracy na umówię zleceniu w macierzystej Katedrze Komunikacji Wizualnej. Od roku akademickiego 1981-1982 tę formę zastąpiło zatrudnienie już jako pracownika naukowo-dydaktycznego w Akademii Sztuk Pięknych im. Jana Matejki w Krakowie. Tak zaczęła się moja kariera nauczyciela akademickiego. Po uzyskaniu kolejnych stopni i tytułu naukowego, konsekwencją były pełnione w Akademii funkcje: 2002 - 2016 kierownika Katedry Komunikacji Wizualnej, 2005 - 2012 dziekana Wydziału Form Przemysłowych. Przez 10 lat byłem członkiem Senatu Akademii. Podjąłem również równolegle pracę pracownika naukowo-dydaktycznego w WSH im. B. Markowskiego w Kielcach na kierunku Wzornictwo, a od 2012-2022 w Akademii Nauk Stosowanych w Tarnowie, na Wydziale Sztuki, dawniej w PWSZ w Tarnowie.
Na przestrzeni lat, byłem promotor ponad 100 prac magisterskich i licencjackich, 12 doktoratów. Byłem także recenzentem 8 prac doktorskich, 32 habilitacyjnych i 15 profesorskich. W roku zostałem nominowany 2005 ekspertem Ministerstwa Edukacji Narodowej i Sportu do opracowania standardów nauczania dla kierunku wzornictwo.
W latach 1981-1983 podjąłem działalność na rzecz Komitetu Pomocy Więźniom Politycznym i Osobom Internowanym działającym przy Kurii Metropolitarnej w Krakowie.

Sociétés savantes

  • verified Członek Komisji Ergonomicznej Oddział PAN w Krakowie
photo_library

Archives anciennes

1952

moje pierwsze auto, 1952

Zdjęcie z Plant Krakowskich, koło sadzawki
z wodotryskiem, który wieczorem był podświetlany,
a kolor według jakiegoś algorytmu ulegał
cyklicznej zmianie. No szał! Miejsce spacerów,
które odbywały się pod opieką mamy.
To był też czas stopniowego poznawania
układu urbanistycznego miasta wraz z jego
najwspanialszymi zabytkami.

moje pierwsze auto, 1952
1967

szopka krakowska, 1967

szopka krakowska, 1967

Zazdroszczę tym, którzy pamiętają szczegółowo swoje dzieciństwo i potrafią o nim barwnie z detalami opowiadać. Nie jest mi to dane. Oczywiście coś tam pamiętam, jednak jest tego relatywnie niewiele, na dodatek chaotyczne. Zupełnie nie wiem co i dlaczego zadecydowało o tym, które momenty pamiętam, dlaczego te, a nie inne mego już dość długiego życia. Chyba w 4 lub piątej klasie podstawówki zacząłem deklarować, że kiedyś będę architektem. Skąd mi się to wzięło? W rodzinie nikt nie był architektem, ani nie miał jakiegokolwiek z nią związku. Być może wpływ miał fakt, że mój tata robił co roku szopkę krakowską, którą wystawiał na dorocznym konkursie organizowanym przez Muzeum Historyczne Miasta Krakowa. Sam zresztą wciągnąłem się w tą, skądinąd wspaniałą tradycję kultury Krakowa. Szopki robiłem przez lata, aż do drugiego roku studiów. Wstyd się przyznać, ale wówczas wydawało mi się, że nie wypada gdybym ja, przyszły artysta-twórca, zajmował się tak niepoważnym zajęciem. No tak wstyd. Żałuję, że nie udało mi się zarazić tą wspaniałą tradycją moich dzieci i moich wnuków. Miałem w tych dokonaniach pewien zaskakujący sukces. Otóż, ostatni klezmer Galicji, Leopold Kozłowski, pianista, kompozytor, dyrygent Zespołu Pieśni i Tańca Krakowskiego Okręgu Wojskowego, niezwykle zasłużony dla kultury polskiej, ale zwłaszcza żydowskiej, w jednej z podróży do ówczesnych Chin, kupił moją szopkę, którą przekazał w prezencie przywódcy Mao Tse-Tungowi.

szopka krakowska, 1967
1980

grafika opakowania

grafika opakowania, 1979

Projektowanie grafiki opakowań sprawiało mi zawsze wielką satysfakcję. Nie było to zajęcie bezstresowe. Czasy słusznie minione były wyzwaniem dla wszystkich z nas. Kiepskie technologie, materiały, uwarunkowania polityczne itd. Nie do wiary, ale te ostatnie odgrywały istotną rolę nawet w dziedzinie projektowania grafiki. Pierwszy projekt z tego zakresu, już dla firmy, nie jako zadanie na studiach, wykonałem w roku 1969, jeszcze jako student.
Nie pamiętam tematu. Było to zlecenie z Miraculum, w tamtych czasach jednego z potentatów w produkcji kosmetyków. Nie poszło gładko. Pani odpowiedzialna w Miraculum za współpracę z plastykami, zrobiła mi taką korektę, jakiej nie zaznałem ze strony profesora w akademii. W pierwszym odruchu miałem zamiar obrazić się, i odstąpić od zlecenia. Jak to? Za chwilę kończę studia, będę dyplomowanym projektantem, a moja praca ma mankamenty! Jednak perspektywa zarobku dla mej studenckiej kieszeni była tak silnym argumentem, że pokonawszy obrazę i wprowadzając oczekiwane zmiany do projektu doprowadziłem stopniowo do konsensusu i przyjęcia poprawionej wersji. Tak zaczęła się moja, ponad dwudziestoletnia współpraca z Miraculum. Aż do momentu konfliktu i kolejnej korekty i odrzucenia mojego projektu, projektanta jednak już z jakimś dorobkiem przez funkcjonariuszkę fabryczną. Tego już nie darowałem
i z utajonym bólem skończyłem współpracę.

grafika opakowania
1990

Ptak-Pinokio

Ptak-Pinokio

W czasach słusznie minionych powszechny brak wszystkiego, był nie tylko dotkliwy, ale też w pewnych przypadkach kuriozalny. Chcąc dziecku uprzyjemnić życie, kupowało się przykładowo wyrób czekoladopodobny. Ja nie konfabuluję, nie zmyślam i nie przerysowuję. Kupowało się coś co starszym przypominało tabliczkę czekolady, a gdyby nie smak, dalece odbiegało od pierwowzoru. Poza tym, u tych konsumentów, którzy wykazują swoistą wrażliwość na wygląd produktu jadalnego, wątpliwość budził lekki biały nalot tego kuriozum. O smaku nie wspomnę. Zresztą, co tu dużo mówić, wiele otaczających nas artefaktów mogło nosić z powodzeniem ten sufiks - podobny. Były produkty ubraniopodobne, meblopodobne, itp. Niestety mieliśmy także pod wieloma względami życiopodobne losy. Było też tak z zabawkami. Stąd jeden przykład zabawki, którą zrobiłem dla Mai i Mateusza, dwójki moich dzieci. Cały czas mam przekonanie, że na wspomniany sufiks nie zasługują!

Ptak-Pinokio
1977

warsztat pracy projektanta komunikacji wizualnej

Do tytułu należałoby dodać - warsztat pracy, metody i procedury tamtych lat.
Projekt nadal powstaje według znanego państwu schematu który przypominam w jego siedmiu zasadniczych punktach.

Proces projektowy - schemat
» definiowanie problemu projektowego
» gromadzenie danych
» analiza
» synteza
» koncepcja projektowa
» przygotowanie dokumentacji
» przekazywanie dokumentacji
Wszystkie wymagają od nas pełnego intelektualnego zaangażowania. Dotyczy to oczywiście również dwóch ostatnich punktów tego schematu, choć wydawać się może, że to etapy czysto techniczne. Osobiście uważam, że właśnie one decydują o pomyślności projektu o tym czy koncepcja zostanie zrozumiana i zaakceptowana.
Na pierwszy rzut oka, może się wydawać, że nic w tej mierze przez ostatnie 50-60 lat – nic się nie zmieniło. Tylko na pierwszy rzut oka. Jednak zmieniło się i to bardzo, zwłaszcza gdy rozważymy dwa ostatnie etapy projektowania. Upraszczając, wizualizacja myśli projektowej, to kreowanie kształtów z użyciem barw, oraz stosowanie tekstów z doborem odpowiedniego liternictwa. To oczywiście bardzo duże uproszczenie! By to się mogło ziścić, niezbędny jest specjalistyczny warsztat.
Początkowo słowo to oznaczało miejsce pracy rzemieślnika. Z czasem interpretację poszerzono o umiejętności i narzędzia pracy. Jak ten nasz warsztat wygląda obecnie, wiecie Państwo doskonale.
Obecnie dzięki komputerowi, różnorodnym programom, drukarce itp. wykonanie kilku wersji projektu jest możliwe w relatywnie krótkim czasie. Oczywiście zależy to od stopnia komplikacji problemu projektowego. Porównując dwie epoki, tę minioną i obecną nie jest łatwo. Efekty wydawać się mogą podobne, jednak tempo wykonania kilku koncepcji, które można porównać by je poddać weryfikacji, niewy-
obrażalnie ten czas skróciło. Jest to w mojej ocenie nieoceniona korzyść.

warsztat pracy projektanta komunikacji wizualnej